dobre i złe strony

Dobry, zły najemca

Czy każdy najemca jest dobry?  Jeżeli posiadacie mieszkanie na wynajem, to na pewno niejednokrotnie spotkaliście się z różnymi najemcami. Jedni byli bardzo dobrzy, a inni nie.  Chcecie dowiedzieć się jak ustrzec się przed najemcami, którzy mogą dostarczyć tylko kłopoty? Pamiętajcie, aby każdego najemcę odpowiednio zweryfikować. To prawie tak jakbyście przyjmowali potencjalnego pracownika do swojej firmy. […]

Czy każdy najemca jest dobry? 

Jeżeli posiadacie mieszkanie na wynajem, to na pewno niejednokrotnie spotkaliście się z różnymi najemcami. Jedni byli bardzo dobrzy, a inni nie.  Chcecie dowiedzieć się jak ustrzec się przed najemcami, którzy mogą dostarczyć tylko kłopoty?

Pamiętajcie, aby każdego najemcę odpowiednio zweryfikować. To prawie tak jakbyście przyjmowali potencjalnego pracownika do swojej firmy. Jako właściciele mieszkania/domu wcielacie się w rolę osób posiadających własną działalność, które poszukują nowego pracownika na konkretne stanowisko. Czy przyjmiecie pierwszą lepszą osobę, która wejdzie do Was z ulicy i ją zatrudnicie? Nie sądzę. 🙂

Tak jak w przypadku kandydata będziecie mieli masę pytań, tak samo będzie w przypadku najemcy. Ważne będą jego kwalifikacje i inne istotne rzeczy, niezbędne dla faktu zatrudnienia go lub wynajęcia mu nieruchomości.

Pierwsza kwestia to wasza obserwacja i odczucia przy spotkaniu. Na początku nie będziecie za bardzo wiedzieć, na co zwracać uwagę, ale z biegiem czasu będzie to coraz prostsze. Obserwujcie, jak potencjalny najemca się zachowuje, jak się wyraża i jakie gesty wykonuje. Czy jest spokojny, czy nerwowy? Czy podczas odpowiedzi na pytania patrzy Wam w oczy, czy ucieka gdzieś wzrokiem? 

Miałem pewnego razu taką sytuację, że przyszedł najemca, który wpadł do mieszkania jak po ogień. Nawet nie chciał nic oglądać i już od progu krzyczał, że on bierze to mieszkanie. Szybko ostudziłem jego zapał, zadając mu kilka pytań na start. Często tacy ludzie deklarujący już przez telefon mocną chęć wynajmu Waszego mieszkania, są osobami, które z różnych względów muszą opuścić swoje dotychczasowe lokum. Dlatego bądźcie bardzo czujni w takich sytuacjach, ponieważ zazwyczaj jest to człowiek, który nie był wypłacalny oraz został „wyrzucony” z wynajmowanego do tej pory mieszkania lub narobił szkód w wynajmowanym mieszkaniu i również musiał szybko się ewakuować z danego miejsca. 

Podczas rozmowy zapytajcie się, czy jest to ich (jej/ jego) pierwsze mieszkanie, które będą wynajmować, a może kolejne. Przy osobach, które jeszcze nie wynajmowały żadnego mieszkania, będziecie mieli trochę więcej pracy, ponieważ trzeba ich uświadomić, na czym polega najem oraz jakie są ich prawa i obowiązki. Często zdarzało mi się, że osoby uważały, że to jest tak jak w hotelu. Dzwonią, że coś nie działa lub się zepsuło i właściciel niezależnie od pory dnia i nocy przybywa z pomocą. Są przepisy, które normują tego typu kwestie i dobrze, aby zarówno właściciel, jak i najemcy się z nimi zapoznali. Nie jestem zdania, że nieważne co się zepsuje w mieszkaniu, to odpowiada za to najemca. 

Dla przykładu: mamy pralkę, która w tym mieszkaniu działa już 3 rok. Zmienia się najemca i po miesiącu dzwoni, że pralka się zepsuła. Jeżeli po wezwaniu serwisanta uzyskacie informację, że zepsuła się, ponieważ jakaś część się zużyła, to wiadomo, że koszt naprawy jest po naszej stronie. W przypadku gdy pralka zepsuła ze względu na nieumiejętne  korzystanie z niej przez najemcę, to sprawa jest oczywista i koszty ponosi najemca. Warto wspomnieć, że najemcy, których jest to kolejne wynajmowane mieszkanie, są bardziej „ogarnięci”. Wiedzą, z czym się wiąże najem i nie trzeba im wszystkiego tłumaczyć jak dzieciom.

Po wstępnej obserwacji najemcy przechodzimy do pytań. Dowiedzcie się, gdzie pracuje, czy jest sam, czy chce wynajmować mieszkanie jeszcze z kimś innym. Jeżeli to rodzina, to czy mają dzieci lub planują je mieć? Nie mam nic do rodzin z dziećmi i niejednokrotnie wolę takich najemców niż samotną osobę. 

Małżeństwo z dzieckiem często myśli już bardziej poważnie o wszelkich sprawach związanych z życiem i kwestiami mieszkaniowymi. Chcą wynająć na dłuższy okres lub bardziej dbają o powierzone mienie. Nie jest to regułą i zawsze trzeba do każdego najemcy podchodzić indywidualnie. Wiele osób odniesie się tutaj do kwestii eksmisji rodzin z dziećmi. Tak, jest to ważny punkt, ale jeżeli dobrze zweryfikujecie najemców, to nie powinno Was męczyć to zagadnienie.

Możecie zadać pytanie: „Co Panią/Pana zainteresowało w mojej ofercie?”. Będziecie wtedy mogli usłyszeć, jakie są atuty Waszej nieruchomości i czy najemca zastanawia się poważnie nad wynajmem mieszkania, czy tylko przyszedł popatrzeć. 

Proponuję poprosić najemcę, aby dostarczył Wam umowę o pracę lub referencje od poprzedniego najemcy. To są rzeczy, które w Polsce jeszcze nie stanowią codzienności. Na zachodzie jest to normą i nikt nie musi upominać się o takie detale. Niestety u nas jest to przyjmowane jako atak na wolność lub prawa drugiej strony. Jeżeli dobrze uargumentujecie taką prośbę, to nie powinno być problemu.

Jak widzicie dobry najemca to taki, którego sami sobie wychowacie. 🙂

Co do złych najemców to unikajcie małżeństw w trakcie rozwodu albo kobiet, które chcą uciec od swojego męża. Unikajcie cwaniaczków i prawników, bo zawsze będą Wam próbowali udowodnić, że znają się lepiej na przepisach niż Wy. 🙂 

Jak już wspominałem, zachowuje dużą dozę ostrożności przy samotnych mężczyznach i kobietach. Raz trafiła nam się kobieta, która w naszym mieszkaniu parała się najstarszym zawodem świata. Wszystko płaciła na czas, bez żadnej zwłoki i problemów. Niestety sąsiedzi nie byli zadowoleni z takiego lokatora i z rzeczy, które się tam działy (pewnie zazdrościli). Umowę z tą panią rozwiązaliśmy dla dobra sąsiadów i naszego spokoju. Samotni mężczyźni często mają problemy z zachowaniem czystości i dbaniem o wyposażenie mieszkania. Nie jest to oczywiście normą, ale dosyć częstym przypadkiem. Jak widzicie, najlepszym rozwiązaniem jest unikanie problemowych najemców i dbanie o tych, którzy są naprawdę dobrzy. Mam nadzieję, że dzięki moim radom będziecie umieli odróżnić dobrego najemcę od tego złego.

Andrzej Pieczykolan

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry